Recenzja: Cardline Zwierzęta

beatag

Cardline Zwierzęta to karcianka z tej samej kategorii co tak lubiana przez nas gra Timeline. Karty przedstawiają różne zwierzęta oraz ich wielkość, wagę i przeciętną długość życia. Gracze dostają po 4 karty (dla zaawansowanych można rozdawać po więcej) i kładą je przed sobą tak, by nie widzieć opisów liczbowych, na stół wykładamy jedną kartę referencyjną z odkrytymi opisami, a zadaniem graczy jest uporządkowanie posiadanych kart i ułożenie ich w ciągu pod względem uzgodnionej wcześniej jednej z trzech kategorii. Gracz, który popełni błąd, musi dobrać kolejną kartę ze stosu. Wygrywa ten, kto pierwszy pozbędzie się swoich kart.

cardline

Tym sposobem Cardline Zwierzęta jest grą lepszą od Timeline, bo można rywalizować w aż trzech kategoriach. O ile wielkość, czy waga mogą wydawać się prostszymi kategoriami, to z wiekiem może być już dość ciężko. Każdy z nas wie, że biedronka jest lżejsza od bociana. Ale czy żyje dłużej, czy krócej, niż np. mrówka? Albo ile waży rekin? Mniej, czy więcej, niż goryl? A który z nich żyje dłużej? Czy większy jest ryś, czy szop? Kart jest bardzo dużo i gatunków zwierząt również, w związku z czym zdarza się dużo sytuacji, w których nie mamy pojęcia o jakimś zwierzęciu nawet w tak, wydawałoby się, banalnej kategorii jak wielkość. To wszystko powoduje, że gra się bardzo fajnie, a ciekawość utrzymuje się przez cały czas gry. No i dzięki krótkiemu czasowi rozgrywki chce się grać jeszcze, i jeszcze.

cardline2

Warto wspomnieć o ładnym wydaniu, mamy wygodne, metalowe pudełeczko, mamy rysunki zwierząt. Chociaż wolałabym, by były to realistyczne zdjęcia, ale domyślam się, że gra ze zdjęciami byłaby potwornie droga do wyprodukowania.

Bardzo polecam Cardline Zwierzęta, gra się świetnie, nie wspominając o czynniku edukacyjnym, a dodatkowo cena jest naprawdę dobra. Można znaleźć tę grę już za 35 zł.

Moja ocena: 5/5

cardline3

arturg

Cardline Zwierzęta wykorzystuje sprawdzoną mechanikę w nowej odsłonie. Zamiast wydarzeń historycznych mamy wymiary i długowieczność zwierząt. Sprawdza się to równie dobrze, a może nawet nieco lepiej niż oryginał. Lepiej dlatego, że w wypadku zwierząt dużo łatwiej o „naiwne” wyobrażenie o danym zwierzęciu, którego obalenie („co?! naprawdę żyje aż 36 lat?!”) budzi większe emocje. (Choć z drugiej strony, może to być też efekt tego, że Timeline ograliśmy już wiele, wiele razy, a Cardline „dopiero” kilkanaście. Znajomość kart jest więc inna.)

cardline4

Bonusem jest wygodna puszka, bardziej poręczna niż oryginalne pudełko Timeline (tak, wiem, że nowe edycje też są już w puszkach… ale mają za to mniej kart!). Wadą jest jej delikatność – farba z wieczka schodzi przy byle potarciu, przydałby się lepszy lakier.

W odróżnieniu od Beaty, mnie nie przeszkadzają rysunki zwierząt. Są dobrze zrobione, a zdjęcia mogłyby podsuwać nieco za wiele wskazówek.

Dobra, przyjemna, tania i prosta gra. Polecam!

Moja ocena: 5/5

cardline1

podsumowanie

Ostateczna ocena: 5/5

Ilość graczy: 2-8

Przeciętny czas rozgrywki: ok.  15 minut

Cena: ok. 35 zł

Grę możesz kupić np. TUTAJ

 

Recenzja: Gra Pomyłek
Recenzja: Metropolia