Carcassonne: Gorączka Złota

Oryginalne Carcassonne opisywaliśmy już kilka lat temu. To niewątpliwie klasyk jeśli chodzi o planszówki, choć patrząc z perspektywy, dziś dałbym mu nieco niższą ocenę. To miła, familijna gra wprowadzająca, ale dziś niekoniecznie bym po nią sięgał. Jest po prostu zbyt prosta w swej istocie. Twórcy szybko to dostrzegli (jak również okazję na biznes), przygotowali więc masę dodatków do oryginału. To jednak stworzyło inny problem – prosta, pojedyncza gra rozrosła się do drogiego i wielkiego kolosa (Carcassonne Big Box kosztuje już 260 zł).  Potrzebna była alternatywa i tą stał się cykl Carcassonne Dookoła Świata, oddzielne gry oparte ogólnie na mechanice Carcassonne, ale wprowadzające własne urozmaicenia. Pierwszą grą z tego cyklu były Morza Południowe, a teraz trafiła w nasze ręce Gorączka Złota, wydana w Polsce przez Barda.

carca

Podobnie jak w klasycznym Carcassonne, gracz w swojej turze dobiera kafelek terenu i dostawia go tak, by pasował do powstającej mapy. Następnie może położyć jednego ze swoich czterech kowboi/meepli (cowmeepli?), albo wykonać jeden z dwóch nowych ruchów – przestawienie lub wykorzystanie namiotu. Namiot pozwala podebrać drugą nowość w grze, czyli żetony złota. Te kładzie się na każdej odsłoniętej górze, w ilości dopasowanej do symboli na kafelku (1-3 żetony). Każdy żeton może być warty od 0 do 5 punktów zwycięstwa i normalnie otrzymuje je gracz, który kontroluje ukończoną (zamkniętą z wszystkich stron) górę. Chyba, że inni gracze mu te żetony uprzednio podwędzą swoimi namiotami. Z drugiej strony niewiele jest tak satysfakcjonujących rzeczy, jak pozwolenie innym graczom na położenie namiotów na naszej górze… po czym domknięcie jej zanim zdążą z niej coś podebrać.

Gorączka Złota ma wciąż nieco wad klasycznego Carcassonne. To zdecydowanie nie jest gra dla ludzi, którzy lubią eurogrowe planowanie na dwadzieścia ruchów do przodu. Tu musisz po prostu radzić sobie z tym, co wylosujesz jako kafel i niekiedy bardzo dobre decyzje zmieniają się w katastrofy. Nie zmienia to faktu, że gra się całkiem przyjemnie. O połowę mniejsza względem oryginału ilość meepli sprawia, że nasze decyzje mają dużo większe znaczenie, a przez to budzą dużo więcej emocji.

Gra wydana jest bardzo ładnie, grafiki w klimatach dzikiego zachodu zdają się też być bardziej nasycone kolorystycznie, co niewątpliwie uprzyjemnia rozgrywkę. No i drewniani kowboje – są po prostu słodcy!

carca2

Wciąż nie jest to dla mnie „hit nad hity”, ale jest to przyjemna, lekka gra, którą zdecydowanie polecałbym zamiast oryginalnego Carcassonne. Krótsza, bardziej zwarta, bardziej emocjonująca – zdecydowanie jestem za.

Moja ocena:  4/5 – z perspektywy oryginałowi dałbym raczej 3.5, natomiast Gorączka Złota zasługuje na solidną czwórkę.

Carcassonne ma swoje grono wiernych fanów. Ja się z tym gronem nie utożsamiam, ale też nie unikam rozgrywki, gdy jest okazja. Po prostu nie jest to ten typ gry, który jest moim ulubionym.

Carcassonne Gorączka Złota jest grą bardziej atrakcyjną niż pierwotna klasyczna wersja Carcassonne. Jeżeli masz już Carcassonne i wiele dodatków do niej, to być może nie będzie dla ciebie użyteczne kupowanie Gorączki Złota. Ale jeżeli grałeś kiedyś w Carcassonne, podobała ci się i zastanawiasz się nad zakupem – polecam kupić właśnie Gorączkę Złota.

Gra się ciekawiej. Jest element podbierania zasobów (złota jeżeli mamy szczęście lub kamieni, jeżeli tego szczęścia nie mamy), mamy do dyspozycji mniej kowbojów. Są miasta, lokomotywy, konie, tipi – które wpływają na punktację. Rozgrywka nie jest emocjonująca, więc jeżeli lubisz gry, które im bliżej końca, tym większe wypieki na twarzy – to nie jest gra dla ciebie. Ale jeżeli lubisz spokojnie pograć sobie w przyjemną gierkę, bez wielkiego napinania się – dobrze trafiłeś. W związku z tym, że główną częścią mechaniki jest dokładanie kafli, których jest całkiem sporo i które wybieramy losowo – nie ma możliwości napinania się, bo ogromnie dużo zależy od tego, czy będziesz miał szczęście w wylosowaniu odpowiedniego kafla.

Wizualnie gra jest śliczna – podobnie jak klasyczne Carcassonne. Do tego niezwykle urocze figurki kowbojów w kapeluszach i bardzo dobrej jakości wykonanie komponentów.

Gra ma tę zaletę, że nawet jeżeli ktoś nie jest wybitnym fanem Carcassonne, to i tak miło będzie mu sobie czasem w taką grę zagrać.

carca3

Moja ocena: 4/5

Ostateczna ocena: 4/5

Ilość graczy: 2 – 5

Przeciętny czas rozgrywki: ok. 30 min.

Cena: ok. 100-120 zł

Grę możesz kupić np. tutaj (W chwili pisania tej recenzji, wyłączność na Carcassone: Gorączka Złota ma księgarnia Matras).

Za grę dziękujemy Wydawnictwu Bard Centrum Gier.

Mechanika: Push your luck
Recenzja: Fauna