Recenzja: Mini Cywilizacja

arturg

Mini Cywilizacja to karciana gra kolekcjonerska w formacie Living Card Game, udostępniana w całkiem ciekawy sposób. Kolejne karty – w pakietach 10 sztuk, dodawane są do zamówień w jednym ze sklepów internetowych. Już pierwszych 10 kart wystarcza do rozegrania partii w dwie osoby, kolejne zestawy umożliwiają rozbudowanie rozgrywki nawet do pięciu graczy. Fajnym zagraniem ze strony wydawcy jest też opracowanie szeregu różnych wersji gry, od bardzo szybkiej do długiej i rozbudowanej.

miniciv

Każda z kart w grze jest dwu, a w zasadzie nawet czterostronna – na każdej ze stron są dostępne dwa możliwe zastosowania karty, np. pole i pastwisko, albo morze i zwierzęta. Każda karta używana jest zarówno w roli surowca do budowania Twojej cywilizacji/osady, jak i jako sam budynek. W rogu każdej karty znajduje się szara lub brązowa tarcza z cyfrą od 1 do 3, symbolizujące odpowiednio zasoby kamienia i drewna. Każda budowla, którą możemy postawić ma swoją cenę w drewnie i kamieniu. Karty które mamy „na ręce” (maksymalnie dwie) służą nam za skład zasobów – w nich liczy się tylko tarcza na szczycie karty. Pozostałe karty (za wyjątkiem wybudowanych budynków) leżą przed obydwojgiem graczy (w ilości gracze+4) albo na kupce z której są dociągane.

W swojej turze możemy zrobić jedną z dwóch rzeczy. Możemy „dociągnąć zasób”, czyli odłożyć jedną z naszych kart (jednocześnie ją odwracając) i dobrać na jego miejsce kartę o wartości wyższej o jeden, albo możemy kupić budowlę, płacąc za nią kartami z naszej dłoni (nadmiar zasobów zostaje stracony). Gdy któryś z graczy wybuduje ustaloną na początku liczbę budynków, kończona jest bieżąca tura i rozgrywane są jeszcze dwie ostatnie, po czym rozliczane są punkty.

minicv4

To w tym rozliczaniu kryje się cały urok gry. Każdy budynek jest warty określoną ilość punktów zwycięstwa, ale każdy jest też elementem jakiegoś większego cyklu produkcyjnego. Ten produkuje ludzi i krowy, tamten z krów generuje mleko, a ostatni daje bonusowe punkty zwycięstwa za każdą posiadaną parę „człowiek + mleko”. Ciekawe jest też to, że za nielicznymi wyjątkami, zasoby są wielokrotnego wykorzystania – ta sama krowa może dać mleko, mięso i punkty zwycięstwa, dzięki trzem różnym budynkom.

To pozwala na generowanie całkiem ciekawych cykli produkcyjnych. Jest to jednak, równocześnie, jednym mechanizmem gry który może się albo spodobać, albo bardzo zniechęcić. Kart dostępnych do kupienia jest bowiem zawsze dość mało, zwłaszcza w grze na dwie osoby. Co gorsza, w zasadzie z tury na turę się zmieniają. Strasznie utrudnia to długoterminowe planowanie, tym bardziej, że gra karze Cię za „przepłacanie” za budynki. Nie da się więc „zaczaić” na odpowiedni budynek, trzeba często kupować to co akurat jest na rynku. Trudno tu więc planować długoterminowo i może się okazać, ze nasza precyzyjnie przygotowana maszyneria na koniec gry okaże się pozbawiona krytycznie ważnych elementów. Zatwardziali eurogamerzy dostaną przy tym apopleksji.

miniciv3

Przyznam, nie narzekałbym gdyby rozmiar kart uległ zmianie, oryginalny rozmiar jest po prostu za mały i trudno jest jednym spojrzeniem ogarnąć karty dostępne na stole. Z tego tez powodu trochę trudno mi ocenić graficzne wydanie gry, to co miałem w rękach było ok, ale niewiele ponad to.

Mimo tych wad Mini Cywilizacja, jak na grę w swojej kategorii, jest czymś naprawdę fajnym i wartym poznania.

Moja ocena: 4/5 – jak na gratisową grę jest naprawdę niezła. Gdyby była komercyjna, sądzę, że byłaby warta tak do 35-45 zł.

beatag

Bardzo miły gest ze strony sklepu internetowego prowadzonego przez Łukasza Woźniaka, znanego planszówkowym fanom jako Wookie. Za każdym razem, gdy klient złoży u nich zamówienie, otrzyma za darmo 10 kart. Gra ma się rozwijać, tzn. pojawiały się będą kolejne, nowe karty, funkcje, itd. Im więcej będziesz mieć kart, tym dłuższą i bardziej różnorodną partię będziesz mógł rozegrać. Ale już z pierwszymi dziesięcioma kartami możesz rozegrać szybką i miłą partyjkę Mini Cywilizacji. Fajna opcja dla kupujących, bo mają dodatkową grę za darmo i jednocześnie nie da się ukryć, że fajna promocja dla sklepu, bo dokładanie kart do każdego zamówienia zachęca, by to właśnie u nich kupować.

miniciv5

Co do samej mechaniki – podoba mi się możliwość tworzenia kombinacji z bonusów z poszczególnych kart. Tak, by przy podliczaniu punktów móc jak najwięcej wycisnąć z naszego zestawu. To znaczy możliwość taka jest, pytanie tylko, czy zdołamy kupić odpowiednią kartę, by takie combo sobie zapewnić. Może się udać, ale równie dobrze przeciwnik może ci upatrzoną kartę podkupić i wtedy nici z planu.

Karty są w porządku, jasne tło, czytelne oznaczenia i rzadko trzeba sięgać do instrukcji, żeby sobie coś przypomnieć. Przeszkadza mi trochę fakt, że na jednej karcie mamy w zasadzie dwie osobne karty, czyli dwie osobne możliwości zakupu i choć jest to fajnym pomysłem, to trochę niewygodnie się korzysta z karty, której część musimy widzieć do góry nogami, a w najlepszym przypadku bokiem. No ale cóż, coś za coś, bo gra jest spoko i w sumie nie bardzo wiem jak można by było ten element zmienić. Można rzeczywiście zrobić kiedyś w przyszłości trochę większe karty, co by trochę ułatwiło korzystanie z nich, chociaż też nie do końca.

miniciv2

Jak na grę darmową – jest warta posiadania i rozegrania sobie czasem kilku rozgrywek. Może się bowiem poszczycić doskonałym wręcz stosunkiem jakości do ceny :) Gra się szybko, nie jest nudno, jest dynamicznie. Gdyby trzeba było za nią zapłacić – wszystko zależy od ceny, ale taka cena jaką zaproponował Artur czyniłaby ją nadal atrakcyjną.

Moja ocena: 4/5

podsumowanie

Ostateczna ocena: 4/5

Ilość graczy: 2-5

Przeciętny czas rozgrywki: ok.  15-20 minut

Cena: darmowa

Grę dostaniesz jako bonus (w partiach po 10 kart) do zakupów w sklepie uWookiego.pl

Dziękujemy sklepowi uWookiego.pl za przekazanie egzemplarza gry.

Recenzja: Posiadłość Szaleństwa
Recenzja: Boss Monster