Recenzja: Rancho Party

beatag

Rancho Party to karcianka umieszczona w małym pudełeczku, wykorzystująca tytułem popularność świetnej gry Rancho. Mamy tu zwierzątka, które idą na przyjęcie, niektóre z nich mają w związku z tym baloniki. Celem graczy jest ułożenie rzędów cyfr od 1 do 7 i kolumn składających się z siedmiu takich samych cyfr. Na zmianę wykłada się karty i kładzie w wybranym miejscu na stole. Gracz, który pierwszy ukończy jakiś szereg lub kolumnę – dostaje punkty. Dodatkowe punkty dostaje też wtedy, gdy w ukończonym przez niego rzędzie lub kolumnie znajdują się karty zwierząt z balonikami. Zasady, jak widać, są totalnie proste.

2015-08-09 15.13.20

Jest to gra typowo familijna i jako taką ją oceniamy. Na plus zaliczam śliczne, naprawdę urocze i kolorowe grafiki zwierząt. Uwielbiam tę kreskę w rysunkach i bardzo miło takimi kartami się gra.

Rozgrywka wygląda tak, że na początku w milczeniu wykładamy po kolei karty „środkowe”, zachowując jedynki i siódemki dla siebie, po to, by na koniec dowalić kartami skrajnymi i zgarnąć punkty. Środek jest całkiem spory, więc trochę to trwa. Trwa, i trwa, i trwa… Jest delikatnie mówiąc nudno, czekamy jak na zbawienie, aż cały środek się zapełni.

Gra jest przeznaczona dla graczy w wieku od 8 lat. I to jest moim zdaniem nieporozumienie. Dlatego że znajome mi ośmiolatki chyba by umarły z nudów przy takiej grze „w cyferki”. To jest gra dla dzieci, które dopiero poznają pierwsze cyfry, może dla 5-latków. Jako gra do nauki cyfr – jest super. Bo obrazki, tak jak wspomniałam, są naprawdę ładne, dziecko może sobie zobaczyć jak cyfry po sobie kolejno następują, zapamiętać wzorzec, itp.

Traktując Rancho Party jako grę familijną daję niską ocenę i polecam raczej inne gry tego wydawcy, choćby Rzymianie do domu. Natomiast jeżeli twoje dziecko właśnie zaczyna się uczyć cyferek – być może zechcesz kupić mu taką grę, na pewno nauka przyjdzie mu łatwiej i przyjemniej.

Moja ocena: 2/5

arturg

Coś w projekcie tej gry jest nie tak. Może trzeba by zaczynać od większej ilości już ułożonych kart? Wtedy może gra miałaby większy sens, bo w obecnym układzie pierwszych 20-30 ruchów jest całkowicie pozbawionych emocji i znaczenia, a gra zaczyna się robić ciekawsza jak rzędy i kolumny dobiegają do końca i pojawia się okazja ich ukończenia. A może to kwestia możliwości wyłożenia na raz większej ilości kart przez graczy? Może to dodałoby dynamiki i wyzwania.

Tak jak jest, trudno mi niestety tą grę polecić komukolwiek, nawet traktując ją jako grę familijną. Poziom emocji to de facto poziom pasjansa, interakcja z innymi graczami jest praktycznie żadna. Grafika sympatyczna, gra poręczna, to niewątpliwie zalety, ale nie jestem w stanie wynaleźć żadnych innych.

Moja ocena: 2/5

 2015-08-09 15.26.17

podsumowanie

Ostateczna ocena: 2/5

Ilość graczy: 2-4

Przeciętny czas rozgrywki: ok.  15 minut

Cena: ok. 25 zł

Grę możesz kupić np. TUTAJ

Dziękujemy firmie Trefl za przekazanie egzemplarza gry.

Recenzja: Eclipse - New Dawn for the Galaxy
Recenzja: Space Alert