Recenzja: Ogonek (dodatek do Kolejki)

„Ogonek” to dodatek do gry Kolejka. Podstawowa wersja gry dostała u nas bardzo wysokie noty (średnia 4.5), jak wygląda z dodatkiem i co w ogóle wnosi on do rozgrywki?

Dla osób nie znających Kolejki gorąco sugeruję przeczytanie recenzji podstawowej gry przed lekturą recenzji dodatku – bez tego może być ona nieco niezrozumiała.

„Ogonek” to tak naprawdę nie tyle jeden spójny dodatek, co szereg drobnych propozycji, które można stosować oddzielnie lub razem. Podstawowym i nie wymagającym specjalnego wyjaśnienia są elementy niezbędne do rozszerzenia rozgrywki o dodatkowego, szóstego gracza.  W zależności od grupy, w jakiej gracie będzie to rozwinięcie bardzo cenne, uzasadniające tak naprawdę zakup dodatku, albo zupełnie bezużyteczne.

Drugi dodatek, to sklep monopolowy i karty wódki. Karty te mogą być wykorzystywane na bazarze, zamiast przedmiotów, albo do zamiany miejscami ze spekulantem, w ramach dodatkowej rundy przepychanek kolejkowych, co nieco wzbogaca strategiczną warstwę rozrywki.

Karty wódki. fot. Diana Domin

Karty wódki. fot. Diana Domin

Dodatek trzeci to karty Trybuny Ludu, wpływające na przebieg rozrywki np. przez dorzucenie dodatkowych towarów do sklepu lub usunięcie nadwymiarowych produktów z rąk graczy. Z jednej strony jest to narzędzie nieco równoważące losowość oryginalnej gry (tak, paradoksalnie zwiększając losowość rozgrywki można niekiedy zmniejszyć ogólny wpływ losowości na grę!). Z drugiej strony nie raz może być karzące dla pechowych graczy. Mimo wszystko, karty dodają klimatu i czynią rozgrywkę ciekawszą, więc za nie jest zdecydowany plus.

Karty Trybuny Ludu. fot. Diana Domin

Karty Trybuny Ludu. fot. Diana Domin

Czwartym dodatkiem są nowe karty przepychanek kolejkowych, po cztery na gracza. Dobrze wpasowują się w mechanikę rozgrywki i czynią grę ciekawszą, zwłaszcza w połączeniu z wódką. Tzn. z kartami wódki ;)

Ostatnim „dodatkiem” są puste karty, do samodzielnego wypełnienia… Dość średni pomysł prawdę mówiąc i nie wiem czy ktokolwiek faktycznie z nich korzysta.

Jakość wykonania całego dodatku jest na poziomie oryginału – czyli bardzo dobra. Nieco brakuje jakiejś mini-planszy dla nowego sklepu, ale da się to ogarnąć na podstawowej. Instrukcja napisana jest jasno i sensownie. Ogólnie rzecz biorąc nowe dodatki uatrakcyjniają grę – może nie jakoś dramatycznie, ale są miłym rozwinięciem podstawki. Tylko…

Koperta, w której mieści się zawartość dodatku. fot. Diana Domin

Koperta, w której mieści się zawartość dodatku. fot. Diana Domin

No właśnie, słoń w pokoju – „Ogonek” kosztuje ok. 60 zł. „Podstawkę” przy odrobinie szczęścia można kupić za jakieś 80 zł i dostajemy w tym spore pudło, dużo konkretnych elementów, itp.  Jak na swoją zawartość jest to wręcz gra tania. Tymczasem „Ogonek” to papierowa koperta (dosłownie – nie licz na pudełko), z ociupinką elementów, sprzedawana w cenie oddzielnej, sensownej gry. Za cenę „Ogonka” kupisz sobie CV, Hanabi albo Letnisko, przy których ubawisz się zdecydowanie bardziej. Ten dodatek powinien być sprzedawany w cenie max. 30 zł, a w obecnej mogę go polecić jedynie zatwardziałym fanom Kolejki i to chcącym grać w grupach 6-osobowych.

Moja ocena:  3/5- gdyby dodatek kosztował połowę taniej, dostałby solidną czwórkę, ale obecna cena jest zdecydowanie przesadzona

Kocham Kolejkę, to jedna z moich najulubieńszych gier i w każdej skali dam jej zawsze najwyższą ocenę. Bardzo byłam więc ciekawa rozgrywki z Ogonkiem, mając rozbuchane oczekiwania po wersji podstawowej.

I nie zawiodłam się. Dodatkowe karty wprowadzają nowe zachowania, uatrakcyjniają rozgrywkę, jeszcze bardziej odzwierciedlają klimat PRLu. Flaszka wódki za towar? Proszę bardzo :) Ciekawym elementem jest Trybuna Ludu, która wpływa na to, co się będzie działo na planszy i w zasobach graczy. Bardzo fajny, pomysłowy dodatek. Gra bez niego jest świetna, a z dodatkiem jest również świetna i jeszcze ciekawsza.

Dodatek daje też nowe kolory pionków. fot. Diana Domin

Dodatek daje też nowe kolory pionków. fot. Diana Domin

Jednocześnie, przy całym moim pozytywnym podejściu do Ogonka, jestem wściekła za jego cenę. Oto popisowy przykład robienia graczy w bambuko: podstawka została przyjęta znakomicie, to zróbmy dodatek, sprzedajmy te kilkadziesiąt kart w kopercie i zerżnijmy z napalonych graczy cenę kolejnej pełnej planszówki. Żenada. Mamy w naszej kolekcji gry z różnych przedziałów cenowych, w tym również drogie. Czasami jest tak, że widzimy wyraźnie, że np. wielkość pudełka została sztucznie i bez potrzeby rozepchana, żeby móc grę sprzedać drożej. Ale OK, jestem to jakoś w stanie zrozumieć. Jednak nie jestem w stanie zrozumieć jak można oferować kopertę z paroma kartami i brać cenę taką, jaką życzą sobie wydawcy Ogonka. Błagam, zmieściliście grę w kopercie i chcecie za to 6 dych? Pogięło was?

Rzadko kiedy obniżam ocenę za cenę gry, właściwie chyba nigdy tego nie zrobiłam. Ogonek będzie pierwszy, bo w tym wypadku nawet nie tyle jestem rozczarowana tą polityką, co się po prostu wściekłam.

Moja ocena: 4/5 – sam dodatek jest na 5, ale za taką cenę kupcie sobie raczej inną grę, a w Kolejkę możecie grać bez dodatku, i tak będzie fajnie.

Ostateczna ocena: 3,5/5

Ilość graczy: 2-6

Przeciętny czas rozgrywki: dodaje ok. 10-15 minut do czasu podstawowej rozgrywki.

Cena: ok. 60 zł

Grę możesz kupić np. tutaj

Recenzja: Rancho
Paradox Cafe w Warszawie
  • Karol Madaj

    Dzięki za recenzję, ale aż sie zagotowałem gdy przeczytałem o cenie. Sprawdziłem nasze wyceny i… cena detaliczna „Ogonka” w IPN wynosiła 23 złote!!! Hurtowa oczywiście odpowiednio mniej. Proszę, więc mieć pretensje do spekulantów, że sprzedają tak drogo!!!

    z poważaniem
    kierownik sklepu

    • admin

      Dziękujemy za komentarz i gratulujemy fajnych pomysłów na gry, jesteśmy (zwłaszcza ja) fanami Kolejki i Letniska. Dziękujemy też za info o cenie. Za 23 zł to Ogonka jeszcze nigdy nie widziałam nigdzie, a szkoda, bo bym kupiła bez drgnienia powieki. W Rebelu jest np. za 50 zł. Sprawdziłam na Allegro – tam obecnie jakiś horror, bo Ogonek chodzi po 120 zł. No ale cóż, jeżeli będzie dodruk, to może będzie można gdzieś kupić faktycznie za 23 zł. Szczerze bym sobie tego życzyła. Pozdrawiam, Beata